Serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji wyjątkowej talii kart Tarota, w stylu mrocznej, acz współczesnej baśni, z sugestywnymi obrazami pobudzającymi wyobraźnię. Urokliwie mroczna talia zamknięta w niesamowicie wykonanym pudełku. Oto Grim Tales, talia stworzona przez Fionę Edgewood.
W mojej wciąż mimo wszystko niedużej kolekcji kart Tarota do tej pory nie było naprawdę mrocznych kart, poza niewielką wampirzą talią, która mimo stylu niczym z horroru, nie umywa się do jakości i klimatu kart Tarota, które dziś postaram się Wam przybliżyć.
Grim Tales, bo o tej wyjątkowej talii dziś napiszę to karty które przeniosły mnie w magiczny, baśniowy, przerażająco uroczy i nieco pokręcony świat, w którym mimo klasycznej symboliki, postawiono na pracę intuicją. Jaki jest Grim Tales? Czy warto mieć te karty w swojej kolekcji? Jak się prezentuje? Dla kogo to karty? A w końcu gdzie można je kupić? O tym w mojej recenzji do której przeczytania serdecznie Was zapraszam!
Grim Tales - symbolika znajoma, a styl opowieści jednak zupełnie inny
Wspominałam już, że Grim Tales to talia wyjątkowa, i to pod kilkoma względami. Pierwszym z nich jest jej styl, drugim przeznaczenie, a trzecim tematyka. Zacznę jednak od początku, czyli od stylistyki owej talii, która poprowadziła mnie przez przekaz zgoła inny niż w większości moich talii, a mam już ich kilka. Choć podobnie jak w Mistycznym Tarocie Marzyciela, bądź pobudzającym pracę z cieniem Shadow Tarot, klimat zostaje zachowany, to jednak karty te nie stawiają na lekkość i humor. Natomiast otwierają tak zwane "trzecie oko", pobudzając wyobraźnię. Recenzowana talia najmocniej stawia na intuicję, na patrzenie umysłem, a nie oczami.
Grim Tales autorstwa Fiony Edgewood, mistyczki i artystki, uwielbiającej badać foklor i inspirować się archetypami, w tym wypadku postaciami z baśni braci Grimm, jest talią opartą na symbolice Rider-Waite-Smith. Ale owa symbolika nie jest tak czytelna i tak jednoznaczna jak na sporej większości talii jasno nawiązujących do jednych z najpopularniejszych kart Tarota. Szkocka autorka, w tym wypadku jedynie bazuje na nadmienionej przeze mnie talii, otwierając czytającym drogę do magicznego świata baśni. To ścieżka do wiedzy wybiegającej poza obszar symboliki, której nas nauczono, pozwalająca stworzyć własną mroczną baśń, wsłuchać się w często mocno uciszaną intuicję.
Talia stworzona przez twórczą, i pełną wyobraźni artystkę, wydana dzięki wydawnictwu Llewellyn w pierwszym wydaniu w listopadzie 2025 roku, czyli stosunkowo niedawno otwiera nasze "trzecie oko", bazuje na znanym i cenionym, bo na baśniach, budując jednak znacznie mroczniejszy, cięższy, ale i dynamiczny ich obraz.
To talia, która moim skromnym zdanie nie będzie odpowiednia dla początkujących w tarocie osób, gdyż symbolika wielu kart mocno odbiega od tej, którą znamy z talii Ridera-Waite'a-Smitha. Halloweenowy jej styl pobudza wyobraźnię, nadaje czytaniu mrocznego klimatu straszności i zagadkowości. To raczej nie jest talia dla tych, którzy horroru i grozy nie lubią, bo wszystkie te mroczniejsze aspekty wyraźnie punktuje, zaznacza i obrazuje na swoich kartach, odmieniając nieco ich jakże znaną symbolikę. Nie ma tu typowych oznaczeń związanych z Buławami, Kielichami, Mieczami czy Pucharami. Są tylko obrazy malowane baśnią, postaciami, które już gdzieś widzieliśmy i tematyką zagadkowego świata wiedźm, magii, jednorożców, czaszek, kości, smoków, a nawet postaci mitologicznych.
Jednocześnie dzięki złamanej symbolice, która i owszem występuje, ale na niektórych kartach jest znikoma, niemal niezauważalna, z talią pracować można mocno intuicyjnie. Czytając Grim Tales postawimy na wyobraźnię, indywidualne rozumienie obrazów zawartych na kartach, na indywidualność.
Grim Tales - niesamowite pudełko i jakoś kart, książeczka
Grim Tales to tarot w bardzo wyjątkowym, niezwykle urodziwym wydaniu premier. Talia składa się klasycznie z 78 kart, 22 Wielkich Arkan i 56 Małych Arkan, w czterech kolorach - Buławy, Kielichy, Miecze oraz Pentakle, wraz z Kartami Dworskimi. Karty są dość sztywne, średniej grubości, niezbyt grube i matowe. W dotyku są bardzo przyjemne, ale z racji ich matowości i nowość (cudnie pachną drukiem) z początku zdarza się im do siebie kleić. Nie są za duże, więc proste w tasowaniu i pasujące nawet do niewielkiej dłoni, łatwe dzięki swojej matowości do tasowania.
Na każdej karcie znajduje się obraz przedstawiający wizję autorki dotyczącą symboliki Wielkich Arkanów i Małych Arkanów. Jak już wspomniałam nie uświadczymy w Grim Tales wyraźnego podziału na kolory poprzez symbolikę buław, kielichów, mieczy czy też monet. Na dole karty jest nazwa i jej numer, także w formie pisanej.
Karty utrzymane są w baśniowym, mrocznym stylu, w stonowanej kolorystyce ciemnej, butelkowej zieleni, brązu, przytykanej to tu to tam nieco bardziej intensywnymi barwami czerwieni i żółci. Rewers karty, czyli tył to postacie w pozycji prostej i odwróconej skrzydlatej małpy znanej jako Buffkin, z Baśni" - Fables z DC Comics, znanej choćby z Krainy Oz, ale i z przygodówki The Wolf Among Us, której poradnik/solucję, znajdziecie na moim pierwszym blogu, poświęconym przygodówkom. Małpa ta jest również bohaterką jednej z kart w talii.

Wymiary kart to 3 x 8,3 x 14 centymetrów. W pudełku, które jest bardzo wyjątkowe, bo rozkładane i magnetyczne, o którym zaraz nieco więcej napiszę, oprócz kart Tarota znalazła się również książeczka niewielkich rozmiarów, ale za to posiadająca 188 stron. W niej znalazły się opisy kart i spora zajmująca całą stronę, kolorowa ilustracja danej karty.
Jest również słowo o autorce, o której już wspominałam w tej recenzji, także wydawca, którym jest nadmienione już Llewellyn. Zarówno karty, jak i książeczka oraz opis na pudełku jest w języku angielskim.
Słów kilka należy poświęcić opakowaniu tych kart. Otóż pudełko jest bardzo masywne, twarde i w pełni zobrazowane, nie tylko na jego bokach, ale i w jego wnętrzu. Otwierane na bok, na lewą stronę, zamykane magnetycznie, po otwarciu ukazuje urokliwe niczym tapeta wnętrze oraz obraz dwóch kart w tej talii. Pomocą w wyciągnięciu zarówno kart, jak i dołączonej książeczki służy znajdująca się w pudełku tasiemka.
Grim Tales - kiedy stare spotyka nowe i nie boi się mroku
Talia Grim Tales to karty w których stare i znane spotyka nowe, nie bojąc się brnąc w mrok, tajemnicę, a nawet okultyzm. To karty, w których znana symbolika jest jednocześnie zagadkowa, nadająca wielu kartom zupełnie inne znaczenie. Tu karta Trójki Buław, czyli energia Trójek, jest zupełnie inna, dużo mroczniejsza, powiedziałabym mocno zbliżona do karty Śmierci w Wielkich Arkanach. Nie widzimy na karcie osoby stojącej na klifie, najczęściej nad wodą oczekującej jak przypłynie statek z nowościami, jak wybór stanie się działaniem, a potem sukcesem. Na tej karcie znajdujemy się w towarzystwie Śmierci na cmentarzu, by móc się odrodzić, by podjąć działanie.
Karty pełne mrocznej baśniowości od smoków, przez wiedźmy, jednorożce, meduzy, postaci przypominające nietoperze to jedynie wstęp, preludium do niesamowitej, tajemniczej opowieści rodem z Halloween, bądź z horroru. Na tych kartach mrok ożywa, ale nie po to by straszyć, a pobudzać wyobraźnię, by aktywować intuicję, którą jakże często staramy się w sobie stłamsić.
Wielkie Arkana
Małe Arkana - Buławy
Małe Arkana - Kielichy
Małe Arkana - Miecze
Małe Arkana - Pentakle
Grim Tales - gdzie kupić?
Grim Tales to talia którą można zakupić zarówno na oficjalnej stronie jej wydawcy, czyli Llewellyn, czyli najstarszym i niezależnym wydawcą, współpracjącym z Lo Scarabeo.
Karty dostępne są również na stronie sklepu Amazon.
Grim Tales - podsumowanie recenzji. Piękne, mroczne, intuicyjne. Nie dla początkujących?
Grim Tales to prawdę powiedziawszy pierwsza naprawdę mroczna talia w mojej kolekcji, jednocześnie nieco straszna, niczym z horroru, ale i tajemnicza, pełna sekretów i przywodząca obrazami na kartach znane postaci, miejsce, baśnie, legendy, a nawet filmy i książki.
Talia luźno inspirowana twórczością braci Grimm, ich opowieściami zabierająca nas w pełną sekretów, zagadek i mroczności historię. Jest mroczna, jest i bardzo zaskakująca, bowiem choć opiera się na symbolice kart Rider-Waite-Smith, wiele z nich interpretuje obrazem w zupełnie inny sposób. Pojawia się zatem pytanie, czy karte te odpowiadać mogą osobom zaczynającym przygodę z Tarotem. Odpowiedź w tym przypadku nie jest jednoznacza. Tym, którzy uczą się rozumieć Tarota poprzez symbole i obrazy klasycznego tarota, może sprawiać pewne problemy w interpretacji. Ale dla początkujących tarocistów, a może bardziej zwolenników Tarota, może być wstępem do rozbudzenia, do aktywowania szeroko pojętej intuicji.
Przepiękne, trwałe, profesjonalnie wykonane pudełko klasy Premium, plus matowe, dopasowane do nawet małych dłoni karty z niesamowicie pobudzającymi obrazami mistyczki i artystki Fiony Edgewood, to coś co może się podobać. Zatopiona w horrorze, tajemnicy i intuicji talia Grim Tales mrocznie-przepiękne karty, z których nie tylko dobrze się czyta, ale które chętnie się ogląda, by je podziwiać.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz